Czym jest Breath Wind?
Breath Wind (ang. Oddech Powietrza) to Obóz Szkoleniowy dla "tych jedynych". Kim są Ci jedyni, i dlaczego on (i jak) powstał?
Lucy i Felice Civello- jedna to Amerykanka, drugi zaś Włoch. Wszyscy uważali ich za szczęśliwą parkę, choć tak nie było. Felice miał w sobie... Dziwne geny. Prawdopodobnie nie był jedynym, który nie jest człowiekiem. Dlaczego nie jest człowiekiem? Był stworem, który w nocy wyglądał całkiem inaczej. Zamieniał się w wielkie coś, co przypominało niedźwiedzia, a zarazem wilka. I nie, nie był to wilkołak. Ludzie wiedząc, że to nie to stworzenie, próbowali wymyślić nazwę dla niego. W końcu zdecydowali się na White Fang (ang. Biały Kieł).
Tak... Lecz Lucy widziała w nim coś innego. Zwierzę, które musi zostać pokochane. I tak oto powstał... Lucas. Lucas nie wiedział, że ma w sobie coś z ojca, jednak nie zamieniał się w wielkie monstrum, tylko w... Wilka. Robił to nieświadomie, bez swojej wiedzy. Minęło pięć lat...
Któregoś dnia Felice zmienił się w White Fang'a na oczach ludzi. Nie zdążył bowiem wrócić do domu. Ludzie, przestraszeni, zaczęli uciekać. Policja poczęła się zjeżdżać. Wtem na plac, gdzie rozgrywała się walka W. Fang vs Policja wkroczyła Lucy. Kobieta chcąc chronić kochanka przyjęła ostatni wystrzał na siebie. Felice widział, jak pada na ziemię i wykrwawia się. Nagle poczuł coś- zza śmietnika wychylał się mały Lucas. Obserwował wszystko. Nawet to, jak Lucy pada cała w czerwonej posoce. W. Fang po chwili znalazł się koło małego, "porwał" go i uciekł w las. Za nim słychać było krzyki "co z tym dzieckiem?!", "on je zabije!" i tak dalej. Policja dała sobie spokój; pora na cięższą artylerię. Wojsko zjawiło się prawie że natychmiastowo- ruszyło w pogoń za Felice.
Gdzie więc pędził tak White Fang? Do obozu, w którym się wychowywał. Tam czekał jego ojczym- Ferricio. Wprawdzie, nie starzeje się i nie umiera ze starości, ale każde pchnięcie miecza, kula czy coś innego może go zabić. Felice chciał zostawić tam Lucasa, by był bezpieczny. Ale on sam musiał go zostawić, ponieważ nie chciał go narazić na niebezpieczeństwo.
Kiedy tam dotarł, bez żadnego słowa wparował do domku ojca i zostawił mu syna. Ferricio już wiedział, o co chodzi. Zabarykadował drzwi i zgasił światła, a sam Felice był już połowę drogi od obozu. Na szczęście nikt nie wpadł na jego trop i nie dotarł tam.
Godzinę później słychać było wycie, które po chwili gwałtownie się przerwało poprzez wystrzał. To Felice poległ. Dziadunio Ferricio zmienił się w White Fang'a i zawył żałośnie.
| Ferricio Civello |
Rok później wszystko wróciło do normy, tyle, że policja i wojsko poczęło szukać dziwnych stworów, jakim był Lucas, Ferricio i... Inni pół ludzie, pół wilki. Nie byli jedynymi. Rodzice takich stworzeń odsyłają ich tu; do Obozu Breath Wind. Tutaj wszyscy mogą się szkolić na wojowników i mieszkać, jednak należy uważać na siebie przy wypadzie na plażę lub do miasta.
Ach, no tak, zapomniałbym. Lucas, gdy miał niespełna dziesięć lat, poznał Matthev'a. Uważali się za braci, byli nierozłączni. I tak jest do dziś. Matthev posiada tę samą zdolność co jego przyrodni brat.
Do dziś obóz działa, a Dziadunio Ferricio sprawuje opiekę nad uczniami. Ferricio nauczył wszystkiego wnuka, a potem mianował go Alphą, zaś Matthev'a następnego w kolejce do władzy.
A może i ty masz w sobie geny wilcze?...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz